Karakol

Pożyczony od Ojca Mitsubishi Padjero, dwie stówy km serpentyn w starych kamiennych górach, kilka bajecznych prostych wbitych w horyzont, wielokrotne zagubienie się w stepie, długie godziny drogi i… jesteśmy…

Tam Wszystko jest Inne… Inaczej… W inną stronę… Gubisz odnośniki… Słońce nie jest na górze… Bywa z boku… Po lewej, po prawej… Nie ma Ludzi… Nie ma Internetu… Nie ma dróg… Jest stały gorący Wiatr i Wieczna Fala na Brzegu… Tak jak sto, tysiąc i sto tysięcy lat temu…

Wschodni Kazachstan, Zalew Buchtarmiński, Zatoka Karakol.

***

Tym razem w jednym albumie zdjęcia z ziemi (z ręki) strzelone przy użyciu Sony ILCE-7M5 + TAMRON 28-200 mm f/2.8-5.6 DI III RXD oraz z lotu ptaka przy użyciu DJI Air 3S.

Pejzaż