pain ≫> fear ≫> hope

Złamałem nogę. Nieudane lądowanie na snowboardzie. Banał. Ani pewnie pierwszy nie jestem na tej drodze, ani raczej ostatni… Jest to moje pierwsze złamanie. Kiedyś musi być ten pierwszy raz… Musi?.. Powiem szczerze: nigdy nie sądziłem, że utrata pełnej mobilności - niech nawet czasowa - potrafi być tak dokuczliwa, przynieść tyle ograniczeń w znaną i cenioną rutynę, nie do poznania zmienić nawyki i życie codzienne…

Na tym autoportretowym tryptyku widzicie moją próbę pokazania całej gamy uczuć, towarzyszących temu nie łatwemu procesowi wyboistego powrotu do normalności…

Uważajcie na siebie!.. :)

Portret