Anybody Seen My Baby?

Taniec Ukrytej Duszy

Czy nieudane ujęcia (a zdjęcia, na których nie widać twarzy, zazwyczaj lądują w koszu) mogą stanowić udany album? Oceńcie sami… Coś mi mówi, że w przestrzeni tych obrazów twarz tancerki pozostaje szeptem, którego - tak naprawdę - ona nie musi wypowiadać, by zostać usłyszaną… 😎

Dłonie, które z czułością prowadzą jedwab. Wachlarze, niczym Skrzydła Mitycznych Kolorowych Ptaków, chwytają niewidzialne podmuchy powietrza, kreśląc w kadrze smugi barw i światłocienia. Każda fałda tkaniny staje się przedłużeniem oddechu, żywym organizmem, który pulsuje w rytmie Jej Wyobraźni… Ciało Tańczącej Kobiety - to czysta architektura Ruchu, doskonała harmonia Siły Mięśni i Delikatności Duszy.

Nie szukaj wzroku w tych obrazach, lecz poczuj intensywność obecności, która nie potrzebuje imienia ani spojrzenia. To portret nieuchwytnego momentu, w którym granica między człowiekiem a rekwizytem zaciera się w miłosnym uścisku. Jedwab skrywa tajemnicę tożsamości, pozwalając, by to Emocja – a nie Osoba – stała się główną Bohaterką Opowieści. W tym tańcu brak twarzy nie jest pustką, lecz Zaproszeniem, by dostrzec Piękno w jego najbardziej pierwotnej, bezosobowej formie.

Przed Tobą taniec cieni i blasku, gdzie jedynym Świadectwem Istnienia jest Doskonałość Ruchu utrwalona w Bezruchu Fotografii.

Portret